czwartek, 15 stycznia 2015

Od Silvera

Wataha była pusta i nic się nie działo, gdy stałem się już nastolatkiem mogłem iść gdzie mi się żywnie podoba, więc poszedłem więc do ludzkiego parku, tam były huśtawki, usiadłem na jednej i rozmyślałem o moim zrąbanym przez naukowców życiu, zdawało mi się że to nie ma sensu ciągnąć to dalej, ale chyba zmutowanym to chyba nie jest tak źle, ma się też zalety,odkąd stałem się mutantem widzę,słyszę i czuję wyraźniej,widzę w ciemności,mogę spadać z dużych wysokości wychodząc z tego bez szwanku, stałem się zwinny i przebiegły jak lis, mało się męczę i trudno mnie przechwycić.Ktoś zbliżał się a tu...mój wujek Eskel
starałem się nie zwracać na niego uwagi, jednak jakiś koleś przyszedł i powiedział że to jest jego teren,zignorowalem go, wtedy doszło do bójki
-wynoś się stąd łajzo!!
-nie mów tak do mnie...
-bo co pójdziesz do mamy suk*nsynu??
-coś powiedział?-spytałem groźnie
-suk*insyn!!
Wściekłem się, napadła mnie nagła
agresją,chwyciłem gościa za szmaty i w powietrzu uderzyłem go

Potem sięgnąłem po katanę,prezent od taty


Gość spanikował ale nie uciekał
podszedłem do niego i strzeliłem go w pysk

Eskel widział całą akcję, podszedł widocznie zadowolony
-ej czy ty przypadkiem nie za agresywny jesteś??
-nie a bo co?

<Eskel?>

od Jellala do Erza

Pogoda była ciepła i słoneczna,WTF niby zima a śniegu nie ma, Chodziłem po terenach nowej watahy i rozglądałem się za czymś co by mnie zainteresowało, naglę ni stąd ni zowąd wyłoniła się szkarłatnowłosa dziewczyna, czyżby to Erza? ostatnio ją widziałem jak byliśmy dziećmi i pracowaliśmy w tej przeklętej wieży.Pamiętam jedno, że wymyśliłem jej nazwisko Scarlet bo ma zabójczo szkarłatne włosy. Erza popatrzyła się w moja stronę, szybko zareagowałem i schowałem się w krzakach. Erza wzruszyła ramionami i poszła dalej.Ruszyłem za nią,znalazłem ją na łące.Erza trenowała,miałem zrobić krok w jej stronę kiedy pojawił się tam jakis facet z blond włosami.
Pogadali chwilę i poszedł sobie, wtedy złapałem okazję aby porozmawiać z nią...

-Witaj Erza..
Erza obróciła się i na mój widok zaniemówiła
-J-J-Jellal co ty tu robisz?-spytała zdziwiła
-tak to właśnie ja...hmmm wyrosłaś odkąd cię pamiętam jako dziecko miałaś opatrunek na lewym oku
-a ja sobie pamiętam małego niebiesko-włosego brzdąca,odkąd cię Zeref opanował nie poznaję cię
Zmieniłem wyraz twarzy i zasmuciłem się,Erza podeszła do mnie
-ech wiem co o mnie myślisz, jestem skończonym dupkiem....

<Erza?>

Od Kakashi'ego cd Zula

-Serio tego nie wiesz? zdziwiłem się
-Gdybym wiedziała,nie zadawała bym ci tych idiotycznych pytań..
-No być dla kogoś ważnym to znaczy że zrobił byś dla tej drugiej osoby wszystko.To wszystko polega na pozytywnych uczuciach,dażących drugą osobę.Chcesz ją chronić od złego,pomagać,spełniać jej marzenia..itp.
-Pozytywne uczucia?
-Tak,to między innymi zaufanie,miłość,przyjaźń,troska,radość,szczęście.. zacząłem wymieniać
-A skoro ci tak bardzo na niej zależało to może ty ją kochałeś..
Zakłopotałem się.Nie wiedziałem co dalej mówić.
-Wiesz,chodźmy najpierw na grób mojego ojca,bo jest bliżej. zmieniłem temat
<Zula?>

Od Kiby Cd Hinaty

-Wyglądasz śliczne...powiedziałem uśmiechając się.
-Dziękuję.
-Hinata.
-Tak ?
-Tylko no wierz nie pomyśl sobie czasem,że do ciebie zarywam czy coś.
-Spokojnie nie pomyślałam.
-To dobrze..nie żeby coś bo ładna jesteś tylko wiem,że czujesz coś do Naruto i no.
-Kiba nie tłumacz się.
-Ok.. ja po prostu chciałem zobaczyć jak wygładzasz w spiętych włosach,znam cię tyle lat i pierwszy raz spięłaś włosy.

(Hinata)

środa, 14 stycznia 2015

Od Hinaty Cd Kiby

Spojrzałam na niego delikatnie się uśmiechając.
-Zapewniam,że nie wyglądam ładnie w spiętych włosach.
-Ale pokazać możesz co nie ?
-Yh no mogę.
-Więc pokaż.
-No dobrze szepnęłam i spięłam włosy.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVOrSLxKP-609py0uYUQNaK7t64wKu_MYfN3YhJ7D5VWdUqGXc-4Et3elINIKeS20Gl4VBzr05SjI0Wii_RjTY8Z5NSDRMqtRTIywrTKsYwrJJZRn9MkVNqbe28kMz-EnPfB05zw7MolAY/s1600/hincia1110.bmp
Chłopak patrzył na mnie, uśmiechają się.
-Gotowe i jak ?

(Kiba) 




Od Kiby Cd Hinaty

-Zastanawia mnie.... jak byś wyglądała w rozpuszczonych włosach.
-Co?
-No to.
-Yh.. sama nie wiem nigdy ich nie wiąże.
-Właśnie wiem i dlatego...ja to sprawdzę powiedziałem podchodząc do niej..złapałem ją za włosy i zaczełem się nimi bawić.
http://24.media.tumblr.com/238539a70f08f7b05293fc67c8ebcef5/tumblr_mz2z9k1oOK1qcm0e3o1_500.png
 -Co ty robisz ? zapytała dziewczyna robiąc się cała czerwona.
-Tylko sprawdzam spokojnie szepnąłem bawiąc się nimi, po chwil jednak odpuściłem.
-Nie jestem w tym dobry, ale na prawdę chciał bym cię zobaczyć, w związanych włosach...powiedziałem uśmiechając się.

(Hinata)

Od Hinaty Cd Kiby

-Przepraszam.
-Hinata przestań.
-Prze zaczęłam ale chłopak spiorunował mnie wzrokiem.
-Mówiłem nie masz za co.
-Dobrze już nie będę tego mówić.
-I super.
-Dziękuję Kiba.
-Za co.
Za słowa otuch i wsparcia.
-Nie ma za co wiesz co zastanawia mnie jedna rzecz.
-Jaka zapytałam patrząc na niego.

(Kiba)