Zabawa z Disze była taka podniecająca że jak przywiązał mnie do łóżka
,zdenerwował się i gdzieś znowu poszedł to zrobiło mi się tak gorąco że
zarumieniłam się bardziej i chciałam jeszcze więcej tej zabawy
.Niestety Disze znowu przyniósł dziwną filetową fiolkę i kazał mi ją
wypić i wtedy wpadłam na pomysł...
--Nie ważne,wypij to. warkną i podał mi fiolkę
-Dobrze...ale pod jednym warunkiem- uśmiechnęłam się i przytuliłam go
-Jakim ?-zapytał zarumieniony
-Pocałuj mnie -zarumieniłam się i spojrzałam mu w głęboko w oczy
(Disze?)
wtorek, 13 stycznia 2015
Od Kiby Cd Hinaty
Uśmiechnąłem się patrząc na dziewczynę.
-Przesadzasz.
-Wcale nie.
-Hinata jesteś wspaniałą dziewczyną.
-Dziękuję szepnęła.
-Nie masz za co dziękować... taka prawda.
-Dziękuję.
-Hinata !!
-Co?
-Przestań.
-Ale co.
-Przestań mnie przepraszać.
(Hinata)
-Przesadzasz.
-Wcale nie.
-Hinata jesteś wspaniałą dziewczyną.
-Dziękuję szepnęła.
-Nie masz za co dziękować... taka prawda.
-Dziękuję.
-Hinata !!
-Co?
-Przestań.
-Ale co.
-Przestań mnie przepraszać.
(Hinata)
Od Hinaty Cd Kiby
Gdy z Naruto zaczęło się dziać coś dziwnego Kiba szybko zabrał mnie na
spacer, zadając bardzo głupie pytania które mnie krępowały.
Spojrzałam na niego robiąc się przy tym cała czerwona.
-Kiba przestań szepnęłam.
-Dla czego.
-Bo to krępujące.
-Co jest krępującym, w miłości.
-Nic ja tylko.
-Ty tylko za bardzo się wstydzisz.
-Wiem może dla tego jestem sama szepnęłam.
(Kiba)
Spojrzałam na niego robiąc się przy tym cała czerwona.
-Kiba przestań szepnęłam.
-Dla czego.
-Bo to krępujące.
-Co jest krępującym, w miłości.
-Nic ja tylko.
-Ty tylko za bardzo się wstydzisz.
-Wiem może dla tego jestem sama szepnęłam.
(Kiba)
Od Kiby Cd Hinaty
Coś dziwnego stało się z Naruto, nie chcąc niczyjej krzywdy zabrałem Hinate,na mały spacer.
-Hinata ....uśmiechnij się powiedziałem widząc smutną dziewczynę.
-Przepraszam Kiba nie mogę.
-Dla czego.
-Martwię się o Naruto.
-O niego.. nie przesadzaj on da sobie radę jest silny.
-Masz rację powiedziała cicho.
-Hinata.
-Tak.
-Ty chyba czujesz coś do Naruto.
-Co.. ja n..nie..co..t...ty mó..wisz zaczęła się jąkać.
-Ha ha czyli jednak... szepnąłem patrząc jej w oczy.
(Hinata)
-Hinata ....uśmiechnij się powiedziałem widząc smutną dziewczynę.
-Przepraszam Kiba nie mogę.
-Dla czego.
-Martwię się o Naruto.
-O niego.. nie przesadzaj on da sobie radę jest silny.
-Masz rację powiedziała cicho.
-Hinata.
-Tak.
-Ty chyba czujesz coś do Naruto.
-Co.. ja n..nie..co..t...ty mó..wisz zaczęła się jąkać.
-Ha ha czyli jednak... szepnąłem patrząc jej w oczy.
(Hinata)
od Sasuke cd Naruto
- K*rwa...- wyszeptałem. Podbiegłem do Hinaty, złapałem ją i wręcz nią
rzuciłem. Dziewczyna zaczęła krzyczeć, ale Kiba ją złapał.
- Sasuke!- pisnęła.
- Cicho!- wrzasnąłem i rzuciłem się na Naruto. Złapałem go w pasie od tyłu i zacząłem go przyciskać. Ten zaryczał, a ja zacząłem krzyczeć. Chakra chłopaka mnie raniła.- Naruto! Naruto!- powtarzałem. On zaczął się szarpać i miotać. Wydarłem się na całe gardło, a blondyn zrzucił mnie z siebie. Zakrwawione ręcę schowałem pod pachami.- Naruto k*rwa!- nagle po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Spojrzałem na moje dłonie. Były sine, w niektórych miejscach czarne. Podniosłem wzrok na chłopaka. Zaczął się uspokajać, a potem upadł na kolana. Doczołgał się do mnie.- Nie! Zostaw! Zostaw!- krzyknąłem i zacząłem się od niego odsuwać. Hinata i Kiba patrzyli na nas przerażeni. Wyżej wymienieni podbiegli do mnie i zaczęli coś robić z moim rękami. Chakra Kuramy to było... piekło, zło... zamknąłem oczy i oparłem głowę o kolana. Czułem się tak słabo. Usłyszałem chlipanie. Podniosłem wzrok i zobaczyłem Naruto, który zakrywał twarz dłońmi. Kiba i Hinata poszli. Powoli do niego się doczołgałem.
- Skrzywdziłem Cię, a mogłem zrobić coś Hinacie i Kibie...
- To nie twoja wina...- złapałem go za podbródek i podniosłem jego głowę.- To Kurama...- przytuliłem go do siebie i objąłem go nogami.- A tak właściwie to ja... przepraszam...- położyłem dłoń na jego policzku.
- Sasuke... przepraszam...- wychlipiał.
- A daj spokój... to moja wina i karma się odwróciła...- odsunąłem jego głowę od mojej piersi.- A teraz przepraszam...
- Za c...- nie dokończył, bo wpiłem się w jego usta. Aż dziwne, bo chłopak nie protestował, nic nie robił. Kiedy się od niego odsunąłem patrzył na mnie lekko zdziwiony.
- To przez zazdrość...
- Co przez zazdrość?
- Tak mówiłem o tobie i o Hinacie, bo... no bo jestem zazdrosny!
- O co?
- Bo widać, że ona Ci się podoba, prawie tak jak Sakura i... no i...
- No i co?
- No bo ja... to znaczy ty... no podobasz mi się Naruto...- wyszeptałem odsuwając się od niego. Spojrzałem na moje ręce, które były w bandażach i zacząłem skubać biały materiał u lewej ręki palcami prawej. Miałem gulę w gardle i nic nie mogłem powiedzieć.
(Naruto?)
- Sasuke!- pisnęła.
- Cicho!- wrzasnąłem i rzuciłem się na Naruto. Złapałem go w pasie od tyłu i zacząłem go przyciskać. Ten zaryczał, a ja zacząłem krzyczeć. Chakra chłopaka mnie raniła.- Naruto! Naruto!- powtarzałem. On zaczął się szarpać i miotać. Wydarłem się na całe gardło, a blondyn zrzucił mnie z siebie. Zakrwawione ręcę schowałem pod pachami.- Naruto k*rwa!- nagle po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Spojrzałem na moje dłonie. Były sine, w niektórych miejscach czarne. Podniosłem wzrok na chłopaka. Zaczął się uspokajać, a potem upadł na kolana. Doczołgał się do mnie.- Nie! Zostaw! Zostaw!- krzyknąłem i zacząłem się od niego odsuwać. Hinata i Kiba patrzyli na nas przerażeni. Wyżej wymienieni podbiegli do mnie i zaczęli coś robić z moim rękami. Chakra Kuramy to było... piekło, zło... zamknąłem oczy i oparłem głowę o kolana. Czułem się tak słabo. Usłyszałem chlipanie. Podniosłem wzrok i zobaczyłem Naruto, który zakrywał twarz dłońmi. Kiba i Hinata poszli. Powoli do niego się doczołgałem.
- Skrzywdziłem Cię, a mogłem zrobić coś Hinacie i Kibie...
- To nie twoja wina...- złapałem go za podbródek i podniosłem jego głowę.- To Kurama...- przytuliłem go do siebie i objąłem go nogami.- A tak właściwie to ja... przepraszam...- położyłem dłoń na jego policzku.
- Sasuke... przepraszam...- wychlipiał.
- A daj spokój... to moja wina i karma się odwróciła...- odsunąłem jego głowę od mojej piersi.- A teraz przepraszam...
- Za c...- nie dokończył, bo wpiłem się w jego usta. Aż dziwne, bo chłopak nie protestował, nic nie robił. Kiedy się od niego odsunąłem patrzył na mnie lekko zdziwiony.
- To przez zazdrość...
- Co przez zazdrość?
- Tak mówiłem o tobie i o Hinacie, bo... no bo jestem zazdrosny!
- O co?
- Bo widać, że ona Ci się podoba, prawie tak jak Sakura i... no i...
- No i co?
- No bo ja... to znaczy ty... no podobasz mi się Naruto...- wyszeptałem odsuwając się od niego. Spojrzałem na moje ręce, które były w bandażach i zacząłem skubać biały materiał u lewej ręki palcami prawej. Miałem gulę w gardle i nic nie mogłem powiedzieć.
(Naruto?)
Od Zuli Cd Kakashi
Popatrzyłam na niego po czym zamyśliłam się .. westchnęłam cicho i spuściłam głowę
-Co jest ?
-Nic .. pamiątka po kimś ważnym ?
-Tak .. -mruknął
Odwróciłam momentalnie wzrok po czym szepnęłam
-Nie będę zawracała Ci może głowy .. moimi głupimi pytaniami ..
Popatrzył na mnie po czym zmrużył jedno oko
-A O Co chciałaś spytać ?
-Co to znaczy być dla kogoś ważnym ?
<Kakashi>
-Co jest ?
-Nic .. pamiątka po kimś ważnym ?
-Tak .. -mruknął
Odwróciłam momentalnie wzrok po czym szepnęłam
-Nie będę zawracała Ci może głowy .. moimi głupimi pytaniami ..
Popatrzył na mnie po czym zmrużył jedno oko
-A O Co chciałaś spytać ?
-Co to znaczy być dla kogoś ważnym ?
<Kakashi>
Od Naruto cd Hinata/Kiba/Sasuke
-Ja nigdzie nie idę.. mruknąłem zły
-A ty Hinata? spytał Sasuke
-Ona też nie! odpowiedziałem za nią
-Ona ma swoje zdanie,Uzumaki więc się przymknij. warknął Kiba
-Hyūga,nie daj się prosić.Bedzie fajnie.. uśmiechnął się Sasuke
-Ona nie będzie siedzieć w towarzystwie jakiś zboczeńców! wrzasnąłem zbulwersowany
-Uuu Naruto się zakochał! zaśmiał się Kiba
-Po prostu nie chce jej krzywdy. syknąłem,mrużąc jadowicie oczy
-Dobra Uchiha,zostawmy ich.Niech się trochę zabawią w samotności.. zasmiał się Kiba
Wkurzyłem się na prawdę mocno.
-Naruto,dobrze się czujesz?spytał Sasuke
-Znakomicie .. oblizałem się a mój demon rozkazywał mi ich zaatakować
Hinata?Kiba?Sasuke?
-A ty Hinata? spytał Sasuke
-Ona też nie! odpowiedziałem za nią
-Ona ma swoje zdanie,Uzumaki więc się przymknij. warknął Kiba
-Hyūga,nie daj się prosić.Bedzie fajnie.. uśmiechnął się Sasuke
-Ona nie będzie siedzieć w towarzystwie jakiś zboczeńców! wrzasnąłem zbulwersowany
-Uuu Naruto się zakochał! zaśmiał się Kiba
-Po prostu nie chce jej krzywdy. syknąłem,mrużąc jadowicie oczy
-Dobra Uchiha,zostawmy ich.Niech się trochę zabawią w samotności.. zasmiał się Kiba
Wkurzyłem się na prawdę mocno.
-Znakomicie .. oblizałem się a mój demon rozkazywał mi ich zaatakować
Hinata?Kiba?Sasuke?
Subskrybuj:
Posty (Atom)