środa, 18 lutego 2015

Od Naruto cd Sasuke

Gilgotałem go tak przez dłuższy czas,ale gdy on dotknął mojego brzucha to ja wybuchnąłem nagłym śmiechem.
-Sasuke,przestań! śmiałem się coraz głośniej
-To ty przestań! chichotał ze śmiechu
-Najpierw ty!
-Nie,bo ty!
-A jak mnie oszukasz? Kolejny raz?
-A może tym razem to ty zawiedziesz? Podstępny jesteś jak cholera..
Odepchnąłem go od siebie lekko rasenganem.
-No i po kłopocie! uśmiechnąłem się do niego szeroko
-Nie mam kocyka!Zimno mi! histeryzował
Przepołowiłem koc na pół i dałem mu jedną połowę a sobie wziąłem drugą.
Sasuke? xd

Od Menmy cd Hinata/Kiba

Spojrzałem na Hinatę z obojętnością.
-Taki cienias prędzej czy później zostanie zabity przez kogoś,niekoniecznie mnie.Zrobił bym ci przysługę i już teraz zabił bezboleśnie,ale może się jeszcze kiedyś mi przydasz.
Kiba tylko warknął.
-Ofiara losu.. rzuciłem za nim
-Menma? podbiegłą do mnie
-Tak?
-Dziękuje.. przytuliła się do mnie
-Niby za co? prychnąłem
-Za to że mu darowałeś..
Wbiłem swoje palce prawej dłoni w jej ciemne włosy a drugą dłonią,złapałem za jej podbródek i spojrzałem głęboko w oczy.Zarumieniła się a mi się to bardzo podobało.
-Dla ciebie wszystko,Hina.. uśmiechnąłem się
-Zamknij się demonie! Nie słuchaj go Hinata!On kłamie! On się tobą bawi! wrzasnął Kiba wstajac obolały z ziemi
-To nie twoja sprawa,psie! syknąłem 
Hinata?Kiba?

Od Itachi'ego cd Zula

--Może problem tkwi w tobie. wymruczałem
--Co sugerujesz?
--To że może nie chcesz się z nikim zaprzyjaźnić? Udajesz chłodną i niemiłą więc może dlatego cię omijają?
--Na prawdę taka jestem? spojrzała na mnie zaskoczona
--Jesteś dość nie śmiała i raczej siedzisz cicho.Jesteś za spokojna i brak ci pewności siebie.Wiem że w środku ciebie jest całkiem inaczej,tylko dlatego że cię poznałem.
--Uważasz że powinnam ukazywać swoje prawdziwe uczucia na wierzch?
--Puki masz czas,szukaj przyjaciół.Ja już jestem skończony,wszyscy mnie nienawidzą.Tak zostanie już na zawsze ale ty masz czas bo nic złego nie zrobiłaś czego mogła bys teraz żałować.
<<Zula?>>

Od Itachiego cd Sasuke

--Chciałem pogadać. wzruszyłem ramionami
--Nie mamy o czym! Jesteś moim wrogiem numer 1.
--No co ty? Twój własny brat? zarechotałem
--Zamknij się Itachi.Jesteś skończony.Trafiłeś w pułapkę którą jestem ja! Sam sobie przyprawiłeś kłopotów. syczał jadowicie niczym żmija
--Doprawdy? uniosłem jedną brew do góry zachowując stuprocentową pewność siebie i spokój
--Jestem teraz silniejszy od ciebie. spojrzał mi w oczy w których widziałem tylko ogień nienawiści
--Jak na prawdę było nie wiesz.Byłeś za mały by to zrozumieć.Pewnie nawet teraz nie jesteś przygotowany by przyjąć tą informację która zmieni tok twojego myślenia na całkiem inny.
--Przestań pieprzyć i walcz ze mną! warknął
--Mój mały,głupiutki braciszku.Nie ma w stopie nawet połowy nienawiści która pozwoliła by ci mnie pokonać.Jeszcze nie wiesz czym tak na prawdę świat pachnie.
--Czego ty tak właściwie chcesz?Po co mnie tu ściągnąłeś?Dlaczego tu jesteś? miauczał
--Teraz to juz nie ważne.Po prostu wyjdź z tej jaskini.Nie zasłużyłeś jeszcze by zaznać prawdy. syknąłem ostro
<<Sasuke?>>

Od Graya cd Ino

-Przepraszam cię,ale muszę spytać.. co ty robisz? zachichotałem
-Nie widać? Medytuje a raczej trenuje.. burknęła
-Próbujesz się wyciszyć?
-Tak,a ty mi przeszkadzasz.. warknęła
Kucnąłem obok niej,z łobuzerskim uśmieszkiem na twarzy.Ta spojrzała na mnie jednym okiem.
-Może dała byś się zaprosić na małą kawkę?
-Chyba żartujesz.. spojrzała na mnie urażona
-W ramach rekompensaty za moje niemiłe zachowanie..w charakterze osoby do towarzystwa..
<Ino?>

niedziela, 1 lutego 2015

Amen!

Dużo osób jest nieobecnych a ja w tygodniu nie będę odpisywał więc ... Kolejna zawieszka do piątku
http://fs01.androidpit.info/a/d8/8c/3d-wolf-wallpapers-d88cfd-h900.jpg 
n3ro

Od Ino CD Graya

No cóż, nie będę kłamać że w duszy się uśmiechnęłam i to bardziej z lekką ironią. Spodziewałam się że to zrobi, ale nie tak szybko. Podeszłam trochę w jego stronę.
-Okej, ale więcej tego nie mów. Przynajmniej nie w moim towarzystwie- odparłam z delikatnym uśmiechem i skoczyłam pojawiając się kilka metrów dalej.
Patrzyłam przez krótką chwilę a potem poszłam się gdzieś przejść. Szybko znalazłam się na łące. Akurat nikogo nie było. Usiadłam w cieniu jednego z drzew po turecku. Zamknęłam oczy i skupiłam się kładąc dłonie na kolanach. To był pewnego rodzaju trening. Skoncentrowałam się na otoczeniu, wszystkim co jest wokół mnie. Gdy upłynęło jakieś pół godziny usłyszałam szelest za mną. Wyczułam że to Gray, ale nie chciało mi się odrywać od skupienia.

<Gray?>