A idźcie wy. Nie widziałam dawno, ani nie gadałam od dawna z Kirito. Nie
ważne. Jak nie, to nie... Chodziłam lekko zła, a zarazem smutna po
śnieżnych górkach, przez które było mi trudniej iść. Jednak doszłam do
jeziora. Tam zobaczyłam jakiegoś wilka. Nie zawieram nowych znajomości,
więc go nie znałam. Widziałam, że to basior. Weszłam na lód
- Część
Powiedziałam, ale w jednej chwili padłam płasko na lód. Nie zdałam sobie
sprawy, że nigdy nie jeździłam po lodzie, więc chyba nie wstanę. Wilk
do mnie podbiegł ślizgając się
- Jestem Sky
Spojrzałam na niego z dołu. Czułam się taka mała
<Jakiś basior?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz